Final Fantasy VII Remake już z datą premiery, gra podzielona na części :( !

15 czerwca 2019, 142 wyświetleń

Po wielu latach oczekiwania znamy datę premiery „wznowienia” prawie 20 letniej gry z PSX’a. Final Fantasy VII Remake ukaże się tylko na konsoli PS4 za rok, 3 marca 2020. Ta data jest już pewna, więc spoconym z wrażenia graczom pozostaje odliczać dni do jej premiery.

To była dobra wiadomość, teraz ta zła.

Gra została podzielona na części, niestety! Wydawca gry postanowił do tematu podejść bardzo pragmatycznie w związku z czym dwie płytki blu-ray które umieścisz w czytniku za rok będą pozwalały tylko i wyłącznie na zwiedzenie eklektycznego miasta Midgar. Kto pamięta z przeszłości, Midgar był zaledwie początkiem wielkiej przygody Clouda i spółki w walce z Sephirotem. Nie wiadomo ile godzin zaoferuje nam Episode Midgar ale po ostatnich dziełach SE podchodzę do zapowiedzi bardzo sceptycznie i nie liczę na wiele, powiem wprost, to co mówi Square-Enix wpada do mojej głowy lewym uchem i wylatuje prawym, momentalnie. Dla przypomnienia całe Final Fantasy XV to 20 parę godzin grania wraz z nużącymi questami pobocznymi a więc…

Deweloperzy zapowiedzieli, że Midgar zostanie znacząco rozbudowane w porównaniu z oryginałem, a kolejne części gry powinny ukazywać się szybciej niż pierwsza. Kiedy dokładnie ukaże się kolejna nie wiadomo ale podejrzewam, że będą musiały upłynąć minimum dwa lata.

Na uwagę zasługują ceny zestawów kolekcjonerskich. Jeden z nich kosztuje ponad 1200 zł i zawiera grę, steelbook, artbook, DLC, OST i figurkę Clouda na motocyklu. Kolejna wersja specjalna która sprzedawana jest z zegarkiem, a właściwie jest to sam zegarek, kosztuje ponad 9000 zł! – Skok na kasę.

Wracając do ceny samej gry, będzie ona wynosiła ponad 200 zł, czyli tyle ile każda nowość na PlayStation 4. Cena zbyt duża jak na „Episode Midgar”.

Wygląd gry, świata, design postaci prezentuje się bardzo dobrze. Miasto zyskało na detalach, walki wyglądają efektownie i tutaj na chwilę się zatrzymam. W oryginalnym FF walki miały przebieg turowy i to było świetne rozwiązanie. Remake system walki ma zmieniony, na modłę tego z Final Fantasy XV który uważam za tragiczny i urągający gatunkowi jRPG. Deweloper zarzeka się, że podczas walki znajdzie się moment w którym będziemy mogli wykonać taktyczny ruch ale ja podejrzewam, że skończy się to na zwykłej nawalance po klawiszach pada i tak oto ze świetnej gry jRPG otrzymamy wizualnie atrakcyjną wydmuszkę Action jRPG pokroju przygód Noctisa.

Pełen sceptycyzmu podchodzę do tej produkcji, nigdy nie byłem jej zwolennikiem ze względu na zmianę systemu walki w porównaniu do oryginały w który grałem 20 lat temu na PlayStation One i mam z nim świetne wspomnienia. Dodatkowo oburza mnie fakt podzielenia gry na części oraz sprzedawanie jej za cenę całego tytułu w związku z tym nie polecam nikomu składania pre orderu a poczekanie do premiery, przeczytanie recenzji i dopiero wtedy podjęcie ewentualnej decyzji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj dalej: