Sonic w ciągłym ruchu, Sonic Mania, Sonic Racing, buty od Pumy

19 marca 2018, 626 wyświetleń

Wokół niebieskiego jeża sporo się ostatnio dzieje. Pomimo wielu nieudanych występach w świecie gier ( Sonic ’06 – tak tak, wciąż pamiętamy), kolczasty wciąż ma sporą rzeszę fanów, którzy nieustanie śledzą każdy jego krok, z nadzieją, że tym razem będzie lepiej. Prawdą jest, że nie wszystko kiepskie co niebieskie. Wydana w sierpniu zeszłego roku ,,Sonic Mania”, która jest ukłonem w stronę klasycznej formuły znanej z pierwszych części, zbiera same wysokie noty. Twórcy gry, idąc za ciosem, zapowiedzieli właśnie pierwszy dodatek – ,,Sonic Mania Plus”. Pojawi się on już 19 maja, a samo wydanie zostanie zaserwowane nam w pięknym, holograficznym opakowaniu. Do tego 32-stronicowy Art Book, i to wszystko za cenę 29,99 $. Jest dobrze. Do samej gry dodane zostaną dwie nowe postacie: Mighty the Armadillo oraz Ray the Squirrel. Obaj panowie zagościli już w uniwersum Sonica w grze ,,SegaSonic the Hedgehog” w 1993 roku. Do tego dodany zostaje tryb Encore ( powtarzanie gry z konkretnymi bonusami) oraz tryb Competition, gdzie odbywać się będzie rywalizacja dla maksymalnie 4 graczy. Dla osób, które już wcześniej zakupiły grę, będzie to nic innego, jak darmowa aktualizacja. Tylko pozazdrościć.

Myślicie, że to wszystko? Na oficjalnym Twiterze Sonica, wrzucony został trailer, z którego łatwo można wywnioskować, iż maskotka Segi ponownie zasiądzie za kierownicą rajdówki. Czyżby kontynuacja ,,Sonic & All-Stars Racing Transformed” ? Czemu nie, przecież jedynka do fatalnych nie należy.

Na koniec coś dla prawdziwych maniaków. Sega rozpoczęła współpracę z marką Puma. Co to oznacza? A mianowicie to, że już w czerwcu do sklepów trafią nowe buty spod znaku Sonic the Hedgehog inspirowane światem pikseli. Dominuję na nich błękit, biel oraz czerwień i już dzisiaj wiemy, iż będą bardzo drogie i bardzo trudne do zdobycia. Ciekawe, czy będzie można w nich nabrać zawrotnej prędkości. Osobiście liczyłem na klasyczną czerwień ozdobioną białymi paskami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj dalej: